wtorek, 18 sierpnia 2015

10 ,,Masz chłopaka?"

Dni mijały coraz szybciej...
Robiło się coraz zimniej  - to znak ,że nadchodzi jesień.
Siedziałam przy biurku, które znajdowało się tuż przy oknie. Oglądałam zakochanych ludzi, którzy przechodzili obok mojego domu.
Ciągle wracały wspomnienia.
To co było nigdy nie powróci.
I ta dziwna rozmowa z Natalą, nie dawała mi spokoju. Kto to był? Mateusz? - przecież to niemożliwe.
Co tam się do cholery dzieje?

O! Nati na skypie!
Wybrałam.

Pierwszy sygnał...

 Drugi sygnał...

Trzeci sygnał..

Dobra nieważne.

Wzięłam do ręki torbę i pobiegłam w stronę hali.


Andrzej 
 Wróciłem z dziewczyną z pizzeri - obraziła się na mnie, bo wolę sport bardziej niż ją.
Denerwowała mnie.
Miałem jej cholernie dość, musiałem z kimś pogadać, Mikołaja nie było, więc postanowiłem wybrać się do Mateusza.
Założyłam czarne converse i udałem się do domu na przeciwko.

- Hej jest Mateusz? - drzwi otworzyła mi Natka. 
- Będzie za pół godziny, wejdź proszę. - zrobiłem jak mi kazała.

Chwilę później siedziałem na kanapie w salonie.
Przyglądałem się każdemu ruchowi dziewczyny...
Była bardzo ładna, wcześniej nie patrzyłem na nią z tego punktu.

Robiła sałatkę, szło jej to całkiem szybko.

- Mogę Cię o coś zapytać? 
- Jasne pytaj. - odpowiedziała, wrzucając składniki do szklanego półmiska.
- Masz chłopaka? - teraz to dowaliłem...


Nikol
 Nie mogłam zapomnieć o Mateuszu mimo tego ,że poznałam kogoś tak świetnego jak Mikołaj.
Musiałam zadzwonić do Mateusza. 
Musiałam usłyszeć jego głos - tak bardzo go KOCHAM!
 
Wybrałam numer. 
Nagle sygnał się urwał i usłyszałam jego głos.
- Chyba pomyliły Ci się numery, cześć. - odpowiedział, a mi zrobiło się przykro.
- Mateusz czekaj, bo muszę ci coś powiedzieć...
- No mow! - nalegał.
- Nigdy nie przestanę Cię kochać. - rozłączyłam się.

Wpadłam do domu jak huragan.
Szybko wbiegłam do swojego pokoju, po czym rzuciłam się na łóżko, zaczęłam topić łzy w swoich dłoniach....
 



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz