Wracałam akurat ze szkoły.
Wzięłam do ręki telefon, zaczęłam przeglądać insta, snapa i facebooka.
Była jakaś wiadomość.
Weszłam, jej zawartość mnie przeraziła.
OD MIKOŁAJ:
Kocham Cię
NIE ! To nie możliwe , nie traktuje go w ten sposób, myślałam ,że jesteśmy przyjaciółmi. Musiałam to jak najszybciej wyjaśnić.
Kilka nieodebranych połączeń od Matiego.
Powinnam oddzwonić.
Albo napisze sms.
" KOCHAM CIĘ, I NIGDY NIE PRZESTANĘ." - napisałam mu to ponownie.
A Mikołaj? Co ja miałam zrobić? miałam mętlik w głowie.
Wyłączyłam telefon, bałam się odpowiedzi od brata mojej przyjaciółki.
Andrzej
- Czy ty mnie zdradzasz? - dzwoniła do mnie wściekła Anka.
- Skąd takie pytanie? - zapytałem, bawiąc się kablem od słuchawek.
- Ta dziewczyna i pocałunek w policzek. Podoba Ci się?
- Może i wiesz co? Koniec z nami, jesteś rozpieszczoną lalunią, która myśli tylko o sobie. Nigdy nie pytasz co u mnie. Odczep się!
Byłem z siebie dumny, tryskałem energią. W końcu sam! Żadnych związków! Czułem się przez tą zołzę jak więzieniu. Wszystko jej przeszkadzało.
- Nati idziemy na lody? - zapytałem ,gdy ujrzałem dziewczynę na ogrodzie.
Kiwnęła głową.
- To za 20 minut po Ciebie jestem.
Uśmiechnąłem się, pierwszy raz od tak dawna czuję, że ktoś mnie rozumie.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz