czwartek, 30 lipca 2015

7 ,,ZAPOMNIJ"



Siedziałam na angielskim i cały czas chodziła mi po głowie ta sprawa z imprezy.
JAK JA MOGŁAM SIĘ NIE DOMYŚLIĆ?
Przecież to oczywiste.
Mikołaj - kolega Mateusza i Mikołaj - chłopak NIkol z internetu...TO JEDNA OSOBA.
Co ja mam zrobić? Nie powiem Niki..nie ma nawet mowy. Ale nie mogę też powiedzieć Matiemu, bo on go rozniesie.
- Wiesz, że lekcja już dawno się skończyła?- z zamyśleć wyrwał mnie głos Andrzeja.
- Ta-tak. O, faktycznie.
- O czym tak myślałaś?- zapytał, gdy wyszliśmy na korytarz.
- O niczym ważnym. Muszę iść, pa.

Mikołaj

Siedziałem w szatni. Podczas gdy chłopcy się przebierali i przygotowywali do treningu, ja jak zwykle pisałem z Nikol.
,,Zaraz trening. Muszę kończyć :("
,, Nieee..moja przyjaciółka nie wróciła jeszcze ze szkoły. Co ja będę robić? :("
,, Ta która się przeprowadziła?"
,, Mhm. Ok kończę, bo się spóźnisz. Paaa :*"

Natalia

- Kochanie? Twój brat poszedł na kosza, ale zapomniał telefonu. Możesz mu zanieść?
- Taa.

NIe chciałam nigdzie iść, ale przynajmniej nie siedziałam ciągle w pokoju. Do szkoły miałam blisko. 10 minut i byłam na miejscu.
Weszłam na salę, ale tam nikogo jeszcze nie było. Usiadłam na ławce i zaczełam przeglądać telefon Matiego. W galerii miał ponad 100 zdjęć, a na wszystkich był on z Nikol, albo sama Nikol. Mogłam się domyślić, że dalej ją kocha.
- Nati?
- Cześć, Andrzej.- mruknęłam.
- Co tu robisz?- zapytał, a ja pomachałam mu przed twarzą telefonem.
- Mam do Ciebie pytanie.- nagle mnie olśniło.
- No?
- Od jak dawna znasz Mikołaja?- zapytałam, a Andrzej nie kryjąc zdziwienia, odparł że od dziecka.- No to pewnie wiesz, że poznał przez internet jakś dziewczynę, nie?
- Siostra? Co tu robisz?
- Em..nic. Masz telefon, a ja spadam.- warknęłam zła.
- A to twoje pytanie...- zaczał mój sąsiad, ale mu przerwałam.
- Zapomnij.- byłam wściekła, że Mateusz nam przerwał.

sobota, 25 lipca 2015

6 ..FAJNY"



Moja siostra przez resztę imprezy zachowywała się jakoś dziwnie.
Siedziała w jednym miejscu i spoglądała ciągle na naszego kapitana.
Może się zakochała? - pomyślałem, lecz natychmiast wymazałem to sobie  z głowy. Ona całkiem inaczej wtedy wygląda.
Musiałem się dowiedzieć o co chodzi.
To było podejrzane....

Było już po wszystkim.
Zaczęliśmy sprzątać i dopytywałem o Mikiego.
Lecz nic...nic nie mówiła.
"Fajny" - odpowiadała i tyle.
Coś mi tu nie pasowało...miałem nadzieję ,że to nie ma nic wspólnego z NIKOL.

Nikol
Byłam zmęczona te dni się bardzo ciągnęły.
Z każdym kolejnym było coraz lepiej, próbowałam odnaleźć się tutaj.
Postanowiłam znaleźć sobie pracę.
W kawiarni.
Zawsze uwielbiałam gotować, a weekendy akurat miałam wolne i mogłam sobie dorabiać.


* Następny dzień *
Obudziłam się bardzo wcześnie.
Wyjęłam telefon ,a tam wiadomość od Mikołaja:
"Dzień dobry księżniczko, impreza się udała. Miłego dnia życzę ;*" - na mojej twarzy pojawił się uśmiech, to takie miłe z jego strony.

Wstałam. Zjadłam śniadanie. Wykonałam poranną toaletę. Włosy rozczesałam, po czym ubrałam się i wyszłam na autobus.
Dojście tam zajmowało mi 15 minut, także wyjęłam telefon i wybrałam numer swojej przyjaciółki.
- Hej miśka co tam? - zapytałam, a dziewczyna mówiła takim przerażonym głosem.
- Jeju, dziękuje,że mnie obudziłaś. - mówiła.
- Jak tam? Zostałam kapitanem drużyny.
- O kiedy? - zapytała Natala.
- Wczoraj. A ty co porabiałaś.
- A niccccc, cały dzień leniuchowałam. - w jej głosie było słychać coś podejrzanego, lecz nie wypytywałam.
- Aaaa, dobra ja kończę ,bo się spóźnisz do później kochana. Kocham cię. - rozłączyłam się....


piątek, 24 lipca 2015

5 ,,SELFIE"






- Siostraaaa, chłopaki za chwilę będą.- usłyszałam krzyk Mateusza zza drzwi.
Byłam na niego zła. Zrobił imprezę dla kumpli z drużyny. W naszym domu. I NIC MI NIE POWIEDZIAŁ.
Serio..gdybym tylko mogła to nigdzie bym nie wychodziła, ale obiecałam, że będę. Miałam tylko nadzieję, że to nie będzie trwać do rana..co jest prawdobodobne, bo rodzice wracają za dwa dni.
Szybko się ubrałam, zrobiłam wyraźny makijaż, włosy zostawiłam rozpuszczone i napisałam do
Nikol, że dzisiaj już nie pogadamy.

Mateusz

Przyszli kumple i jeszcze pare innych osób. Muzyka grała, a alkohol powoli zaczynał działać.
- A gdzie twoja laska, Andrzej?
- Stwierdziła, że nie bawią ją imprezy z drużyną.
- Mikołaj, może w końcu oderwiesz sie od tego telefonu?- zaśmiał się Tomek.
- Pisze ze swoją dziewczynąąąą...- wszyscy zaczęli sie śmiać, a ja wtedy zauważyłem moją siostrę.

Natalia

Zeszłam na dół dopiero po godzinie. Najpierw siedziałam chwilę w kuchni, ale po kilku minutach mi się znudziło. Przeglądałam zdjęcia na telefonie i natknęłam się na selfie tego internetowego chłopaka Nikol. Zaśmiałam się pod nosem i wyszłam na zewnątrz.
- Ej! Siostra, chodź tu!
Usłyszałam Matiego, więc poszłam w tym kierunku, Chciał mi przedstawić chłopaków z drużyny, ale gdy tam podeszłam, całkowicie mnie zamurowało...

4 ,,NOWA DRUŻYNA"

Pomimo tego, że poznałam gościa w necie....
NIE MOGĘ ZAPOMNIEĆ - o Matim...
Nadal go kocham, martwię się o niego..ale wiem ,że nie miałoby to najmniejszego sensu.

Siedziałam w parku, czekałam na koleżankę z którą umówiłam się do kawiarni.
Bardzo ją lubiłam..
Zawsze siedziała sama, to my z Natalką próbowałyśmy się z nią zaprzyjaźnić, denerwowało nas to jak wszyscy w szkole się z niej śmieją.
UDAŁO SIĘ!

Kilka godzin później musiałam się spieszyć na trening - kosz.

Wszystko przypominało mi o nim...
Dawne miejsce na hali, w którym ciągle siedzieliśmy.
Chciało mi się płakać - wtedy tylko Mikołaj mnie pocieszał.

Wiedziałam ,że i tak oddalimy się od siebie z Natką, ale to nie była jej wina..

Za pół roku składam podanie do szkoły w Gdańsku.
Moją wielką, jedyną nadzieją było, aby mnie przyjęli.

Andrzej
Siedziałem przed kompem.
Zaraz miałem iść na trening - przed nami pierwszy mecz w tym sezonie, już właśnie za tydzień.
Założyłem buty, wziąłem worek i wyszedłem z domu.
Spotkałem Matiego, który szedł w tą samą stronę co ja.
- Siema stary. - przybiliśmy sobie piątki i poszliśmy.

Na hali były dopiero 4 osoby.
Nie było jeszcze trenera, także wzięliśmy piłki i zaczęliśmy ćwiczyć dwutakt.
NOWA DRUŻYNA się szykowała.
Ciekawe jak nam pójdzie w tym sezonie - myślałem.

Nikol
W tym roku to ja zostałam kapitanem, ponieważ koleżanka złamała nogę i raczej nie wróci do nas już.
Eh...czasem tak jest.
Grałam w tej drużynie najdłużej - także ja.

Opuściłam halę i szybko napisałam do Mikołaja.
" Też jestem kapitanem, mój drogi. Hahaha"
Śmiałam się jak głupia, wtedy zapomniałam o tych wszystkich problemach, o Matim....

Andrzej
- A to niespodzianka. - powiedział Mikołaj, gdy już w trójkę kierowaliśmy się na przystanek.
- Co się stało? - zapytałem.
- Ta dziewczyna o której ci tyle opowiadałem. Też została kapitanem drużyny.
- Ooo, To macie wiele wspólnego. - odpowiedziałem, a Mateusz nas wyprzedził.

wtorek, 21 lipca 2015

3 ,,TAKA JAK TY?"



Chodziłam po parku z moimi sąsiadami. Było przyjemnie. Zachód Słońca, plaża, morze..zawsze lubiłam takie klimaty.
Nagle zadzwonił telefon Andrzeja, a on bez zastanowienia odebrał.
- No..Ale, teraz nie mogę...No bo...No okej.
- To znowu twoja dzewcyna?- zapytała mała Zuzia.
- Natalia..wiem, że prawie się nie znamy, ale...
- Zostanę z Zuzią.- zaśmiałam się.
- Skąd wiedziałaś?
- Domyśliłam się. Leć do dziewczyny.
Jak powiedziałam tak zrobił, a ja zostałam sama z dzieckiem. Nie miałam doświadczenia w opiece, więc sugerowałam się tym, co sama lubiłam, gdy byłam mała.
Na początek poszłyśmy na lody, następnie na plac zabaw, a gdy prawie zwróciłyśmy wcześniejszy deser przez karuzelę, zabrałam Zuzię do kina.

Mateusz
Siedziałem w salonie, oglądając jakiś głupi film, gdy nagle w domu pojawiła się Natala. Poszła do kuchni i jak zwykle zaczęła wszystko rozwalać. Przewróciłem oczami i czekałem aż w końcu się tu pojawi.
Nie czekałem długo, bo jakieś dwie minuty później usiadła obok mnie z talerzem kanapek.
- Będziesz gruba.- zaśmiałem się.
- Taka jak ty?- odgryzła się.- Gdzie rodzice?
- Na kawie u tych naprzeciwko.
Wróciłem do oglądania, ale nie mogłem się skupić. Natala wyciągneła telefon i zaczęła stukać w szybkę. Wiedziałem, że z nią pisze, a to doprowadzało mnie do szału.
Nie mogłem wybaczyć Nikol, że ze mną zerwała, tylko dlatego, że się przeprowadziliśmy. Byłem wtedy wściekły i powiedziałem pare słów za dużo. Nazywałem ją idiotką, debilką i każdym wyzwiskiem które przychodziło mi do głowy...ale nie chciałem się przyznać, że dalej ją kocham.

Natalia
Nikola przysłała mi zdjęcie tego swojego chłopaka z internetu...był starsznie przystojny!
Grał na gitarze, był kapitanem szkolnej drużyny..ideał.
Cieszyłam się, że zapomniała o Matim.
Teraz musiałam zrobić coś, żeby on zapomniał o niej i znowu był szcześliwy.

wtorek, 14 lipca 2015

2 ,,CHCIAŁAM DOBRZE"

INTERNET! INTERNET! INTERNET!  - tylko to trzymało mnie przy życiu.

Był 29 sierpnia...
Nie długo szkoła...ale to już nie będzie to samo co wcześniej.

Siedziałam właśnie przy komputerze...na facebooku.
Patrzyłam ciągle na Mateusza przy którym była zielona kropa..

" Chciałam dobrze" - myślałam.

Nadal go kocham, lecz związek na odległość nie miałby sensu.
Nie odzywa się do mnie...
To była moja pierwsza PRAWDZIWA miłość.
Ale niestety...nie zniosłabym tęsknoty za nim.

Nie miałam co ze sobą zrobić. Przemalowałam i przemeblowałam swój pokój - wszystko efekt nudów,
Chciałam ,aby już był GRUDZIEŃ !

Andrzej 

Siedziałem przy oknie i obserwowałem swoich nowych sąsiadów,
Byli tam Mateusz i Natalia, ładna była - muszę powiedzieć,
Nawet w moim typie.
O czymś rozmawiali, chłopak wymachiwał rękoma jakby był na coś zły.

Wydawali się dziwną rodziną, dlatego coraz bardziej ciągnęło mnie ,aby bliżej ich poznać.

Nagle z moich przemyśleń wyrwała mnie moja siostrzyczka.

- Na spacelek na spacelek. - mówiła i ciągła mnie za ręce.
- Już myszko, tylko ubiorę buty.
Zszedłem po schodach na dół i czekałem na małą aż mama ją uszykuje.

Chwilę później byliśmy już przed domem. Złapałem dziewczynkę za jej malutką rączkę i szliśmy w stronę parku.

- Ooo, Natalia, hej. - powiedziałem ,gdy przechodziliśmy obok jej domu. Siedziała na kocu i czytała jakąś książkę.
- Andrzej, hej, co tam? - odpowiedziała od razu.
- Idziemy na spacer. Masz ochotę przejść się z nami?
- Pewnie. - wstała,podeszła do nas i ruszyliśmy dalej...






niedziela, 12 lipca 2015

1 ,,WRACAJ"



Nowa miejscowość...
Nowy dom...
Nowe życie...
Weszłam do mojego nowego pokoju i rzuciłam wszystkie walizki na łóżko. Po głowie chodziła mi tylko jedna myśl..Jak ja sobie poradze bez niej?
Z wystrojem szybko sobie poradziłam. Zdjęcia na ścianę, kolorowe poduszki, pachnące świczki..ale kogo ja chciałam oszukać?

Zeszłam do ogrodu, gdzie Mateusz grał w kosza. Usiadłam na leżaku obok basenu i wpatrywałam się w mojego brata.
- Mati...
- Nie zaczynaj znowu tematu.
- Zamierzasz się dąsać wieczność? Halooo to ja jestem 500 kilometrów od przyjaciółki.
- Nie wspominaj o niej, ok?
- Brat...miałeś tysiąc dziewczyn, którymi się nie przejmowałeś. Czemu nie zapomnisz o Nikol?
- Bo tylko ją naprawdę pokochałem, ale okazała się skończoną idotką.- warknął i zostawił mnie samą.

Usiadłam przed komputerem i zalogowałam się na facebook'a. Milion wakacyjnych zdjęć itp. Zerknęłam na znajomych i zobaczyłam tą zieloną kropkę. Zanim zdążyłam coś napisać..przyszła wiadomość.

,,WRACAJ."

,,Chętnie :("

,,Jak dom?"

,,Ok. Co słuchać?"

,,Nic ciekawego. Mikołaj mnie cały czas pociesza"

,,No tak. Ten twój chłopak z GG ♥"

,,Haha :D Chcesz jego zdjęcie?"

,,Pff..jeszcze pytasz? :D"

,,Ok. Jutro ci wyślę! :D"

- Natalia! Goście!- usłyszałam głos mamy. Westchnęłam i zamknęłam komputer. Nie wyobrażałam sobie jak dalej ma to wyglądać.
Nie wytrzymam bez Nikol. Znamy się od dziecka. Mieszkałyśmy obok siebie, a teraz dzieli nas 511 kilometrów?
Ehh...
Gdy znalazłam się w salonie, ujrzałam całą moją rodzinkę, jakiegoś mężczyznę, kobietę, chłopaka na oko w wieku Mateusza i dziewczynkę.
- To jest nasza córka Natalia.- powiedział tato.- Natalia poznaj naszych sąsiadów. 
- Dzień dobry.- mruknęłam i usiadłam obok Matiego.
Nie miałam ochoty na nowe znajomości. Ja chciałam znowu do Wrocławia!

PROLOG

https://www.youtube.com/watch?v=RgKAFK5djSk

- Będę za tobą tęsknić. - mówiły z płaczem obie dziewczyny.

Tyle lat razem...
Ale niestety, czas rozłąki kiedyś nadchodzi.
Bolało to cholernie, nie mogły się z tym pogodzić.
Ale wierzyły ,że nie potrwa to długo...

Zaplanowały wszystko z małymi szczegółami...
Wrocław.....Gdańsk....tyle kilometrów.
Lecz ich przyjaźni nie dało się zniszczyć.
Pomimo wielu kłótni, wymiany zdań, nie potrafiły się na siebie gniewać.
Były jak siostry.

Ostatnie pożegnanie...
Było najgorsze..próbowały o tym nie myśleć.

Tyle wspomnień. wspólnych przeżyć...
Eh...
Natalia - odjechała.

Nikol ruszyła w stronę swojego domu...
Ludzie zatrzymywali się i pytali czy wszystko w porządku...
Nie miała ochoty z nimi rozmawiać.
Szła dalej..przed siebie.
Udawała ,że nic nie słyszy..

Chwilę później znalazła się na podjeździe, otworzyła drzwi...
Weszła do środka.
- No to zaczynamy nową historię. - powiedziała, i przytuliła się mocno do matki.