Nowa miejscowość...
Nowy dom...
Nowe życie...
Weszłam do mojego nowego pokoju i rzuciłam wszystkie walizki na łóżko. Po głowie chodziła mi tylko jedna myśl..Jak ja sobie poradze bez niej?
Z wystrojem szybko sobie poradziłam. Zdjęcia na ścianę, kolorowe poduszki, pachnące świczki..ale kogo ja chciałam oszukać?
Zeszłam do ogrodu, gdzie Mateusz grał w kosza. Usiadłam na leżaku obok basenu i wpatrywałam się w mojego brata.
- Mati...
- Nie zaczynaj znowu tematu.
- Zamierzasz się dąsać wieczność? Halooo to ja jestem 500 kilometrów od przyjaciółki.
- Nie wspominaj o niej, ok?
- Brat...miałeś tysiąc dziewczyn, którymi się nie przejmowałeś. Czemu nie zapomnisz o Nikol?
- Bo tylko ją naprawdę pokochałem, ale okazała się skończoną idotką.- warknął i zostawił mnie samą.
Usiadłam przed komputerem i zalogowałam się na facebook'a. Milion wakacyjnych zdjęć itp. Zerknęłam na znajomych i zobaczyłam tą zieloną kropkę. Zanim zdążyłam coś napisać..przyszła wiadomość.
,,WRACAJ."
,,Chętnie :("
,,Jak dom?"
,,Ok. Co słuchać?"
,,Nic ciekawego. Mikołaj mnie cały czas pociesza"
,,No tak. Ten twój chłopak z GG ♥"
,,Haha :D Chcesz jego zdjęcie?"
,,Pff..jeszcze pytasz? :D"
,,Ok. Jutro ci wyślę! :D"
- Natalia! Goście!- usłyszałam głos mamy. Westchnęłam i zamknęłam komputer. Nie wyobrażałam sobie jak dalej ma to wyglądać.
Nie wytrzymam bez Nikol. Znamy się od dziecka. Mieszkałyśmy obok siebie, a teraz dzieli nas 511 kilometrów?
Ehh...
Gdy znalazłam się w salonie, ujrzałam całą moją rodzinkę, jakiegoś mężczyznę, kobietę, chłopaka na oko w wieku Mateusza i dziewczynkę.
- To jest nasza córka Natalia.- powiedział tato.- Natalia poznaj naszych sąsiadów.
- Dzień dobry.- mruknęłam i usiadłam obok Matiego.
Nie miałam ochoty na nowe znajomości. Ja chciałam znowu do Wrocławia!
Nie miałam ochoty na nowe znajomości. Ja chciałam znowu do Wrocławia!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz