wtorek, 21 lipca 2015

3 ,,TAKA JAK TY?"



Chodziłam po parku z moimi sąsiadami. Było przyjemnie. Zachód Słońca, plaża, morze..zawsze lubiłam takie klimaty.
Nagle zadzwonił telefon Andrzeja, a on bez zastanowienia odebrał.
- No..Ale, teraz nie mogę...No bo...No okej.
- To znowu twoja dzewcyna?- zapytała mała Zuzia.
- Natalia..wiem, że prawie się nie znamy, ale...
- Zostanę z Zuzią.- zaśmiałam się.
- Skąd wiedziałaś?
- Domyśliłam się. Leć do dziewczyny.
Jak powiedziałam tak zrobił, a ja zostałam sama z dzieckiem. Nie miałam doświadczenia w opiece, więc sugerowałam się tym, co sama lubiłam, gdy byłam mała.
Na początek poszłyśmy na lody, następnie na plac zabaw, a gdy prawie zwróciłyśmy wcześniejszy deser przez karuzelę, zabrałam Zuzię do kina.

Mateusz
Siedziałem w salonie, oglądając jakiś głupi film, gdy nagle w domu pojawiła się Natala. Poszła do kuchni i jak zwykle zaczęła wszystko rozwalać. Przewróciłem oczami i czekałem aż w końcu się tu pojawi.
Nie czekałem długo, bo jakieś dwie minuty później usiadła obok mnie z talerzem kanapek.
- Będziesz gruba.- zaśmiałem się.
- Taka jak ty?- odgryzła się.- Gdzie rodzice?
- Na kawie u tych naprzeciwko.
Wróciłem do oglądania, ale nie mogłem się skupić. Natala wyciągneła telefon i zaczęła stukać w szybkę. Wiedziałem, że z nią pisze, a to doprowadzało mnie do szału.
Nie mogłem wybaczyć Nikol, że ze mną zerwała, tylko dlatego, że się przeprowadziliśmy. Byłem wtedy wściekły i powiedziałem pare słów za dużo. Nazywałem ją idiotką, debilką i każdym wyzwiskiem które przychodziło mi do głowy...ale nie chciałem się przyznać, że dalej ją kocham.

Natalia
Nikola przysłała mi zdjęcie tego swojego chłopaka z internetu...był starsznie przystojny!
Grał na gitarze, był kapitanem szkolnej drużyny..ideał.
Cieszyłam się, że zapomniała o Matim.
Teraz musiałam zrobić coś, żeby on zapomniał o niej i znowu był szcześliwy.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz